🎬 Cały świat Romy (2019)

Zaktualizowano: 11 cze 2021


Filmów o chorobie Alzheimera powstało w ostatnich latach niemało (wystarczy wymienić świetny „Motyl. Still Alice” czy „Pamiętnik”), nie przypominam sobie jednak, by ta choroba była ukazywana z pozycji dziecka. Dzieje się tak w przypadku holendersko-niemieckiej koprodukcji zatytułowanej „Cały świat Romy”.


Narratorką jest urocza dziesięcioletnia Romy, która jak na swój wiek ma już za sobą całkiem dużo przejść: rodzice się rozwiedli, pojawiła się nowa partnerka ojca (którą dziewczynce trudno zaakceptować), mama poszła do pracy i mała musi zacząć spędzać więcej czasu z babcią, z którą do tej pory relacje były epizodyczne.


Babcia to sześćdziesięciodziewięcioletnia elegancka starsza pani, właścicielka zakładu fryzjerskiego, w którym sama pracuje i jak twierdzi, zamierza tam działać jeszcze przez dwadzieścia kolejnych lat.


Nie byłoby tutaj opowieści o tym filmie, gdyby nie pupil starszej pani – piękny bury długowłosy kocur norweski leśny o imieniu Jens (zatrudniony do filmu przez firmę wypożyczającą zwierzęta do filmu o nazwie Catvertis). Kot naprawdę miał na imię Joche. Zwierzę pomieszkuje na poddaszu budynku w mieszkaniu, tuż nad salonem fryzjerskim. Romy przyjaźni się z nim, często więc towarzyszy jej kiedy odrabia na górze lekcje, czyta ukradkiem listy skierowane do babci, czy też ogląda telewizję. Jens lubi leżeć w fotelu i wygrzewać się bezpośrednio pod zapaloną lampą. Co ciekawe, praktycznie nie widzimy jego interakcji z opiekunką (mimo, że bardzo go kocha) – zawsze to Romy poświęca mu najwięcej uwagi. Oprócz kota w filmie wystąpił pies Dino rasy Parson Russell terier.


Ciepły, kameralny film o rodzącej się więzi pomiędzy babcią a wnuczką to niezłe studium strasznej choroby, która podstępnie i stopniowo rujnuje życie chorej i jej bliskich. Początkowe kłopoty z pamięcią, trudności z liczeniem pieniędzy czy z wysławianiem się, ustępują miejsca depresji, poczuciu bezsilności i dezorientacji. Jest to również opowieść o utracie dobrze znanego świata, konieczności porzucenia lubianej pracy i zdania się na łaskę rodziny.


Zaangażowana w pomoc babci Romy podchodzi jednak do sprawy znacznie bardziej zdroworozsądkowo niż jej rodzice, wydaje się też lepiej rozumieć seniorkę, jej marzenia i potrzeby. To ona zapewni starszej pani ostatnie chwile radości poprzedzające całkowitą utratę pamięci. „Cały świat Romy” ma wymiar edukacyjny (jest w końcu skierowany głównie do dzieci): starszym trzeba pomagać, a lojalność wobec nich nie powinna być spychana na margines.


Film jest dostępny na stronie VOD Nowych Horyzontów w sekcji „Kino dzieci”.