🎬 Cud nad Wisłą (1921)

Zaktualizowano: cze 11


Podobnie jak w przypadku opisywanego ostatnio na blogu „ogólnozwierzęcym” „Pana Tadeusza” z 1928 r., „Cud nad Wisłą” w reżyserii Ryszarda Bolesławskiego jest również przykładem filmu zachowanego do naszych czasów jedynie we fragmentach. Na stronie internetowej Ninateki legalnie i za darmo możecie obejrzeć jedynie 44 minuty z pierwotnie obliczonej na osiem aktów opowieści o wojnie polsko-bolszewickiej, trupie wędrownych aktorów oraz życiu na ziemiańskim dworze. Film dostępny jest w wersji odrestaurowanej i z pewnością warto się zapoznać z tą perełką naszej kinematografii.


Jeśli chodzi o zwierzęcych bohaterów i animalistyczne motywy, w zachowanych fragmentach widzimy konie z jeźdźcami i konia dorożkarza, kury, kolędnika przebranego za białego misia, maskę dzika i kota. Ten ostatni pojawia się w akcie 6., a konkretnie w 22. minucie filmu. Cztery wirażowane na fioletowo i niebiesko ujęcia (czyli zabarwione dzięki zastosowaniu kolorowych filtrów) rozgrywają się w „jednej z chałup w pobliżu frontu”. Nocujący tam aktorzy zajadle grają w karty, robiąc przy tym szereg zabawnych min, zaś biały zwierzak z ciemną plamką na boku ciała i ciemnym ogonem siedzi na parapecie i coś ze smakiem zajada, co jakiś czas kontrolując sytuację. Po chwili jest widoczny na drugim planie za krawcem, a następnie wygląda oknem, za którym widzi jedną z kobiecych postaci. Żołnierka Ewa puka w okno, czym zwraca na siebie uwagę zwierzęcia. Kot zostaje więc ukazany najpierw w półzbliżeniu, następnie na drugim planie i za moment ukazany od przodu. W 24. minucie i 13 sekundzie kot zeskakuje z parapetu i omija bokiem grupę siedzącą przy stole, ale już za chwilę (24’25’’) w wyniku niekonsekwencji znów zostaje ukazany w półzbliżeniu na parapecie. Wszystko wskazuje na to, że w wyniku nieuwagi podczas montażu ujęcie to znalazło się w niewłaściwym miejscu (moim zdaniem powinno być wcześniej). Kot oblizuje się i patrzy do góry (prawdopodobnie na kamerzystę). Przyznam, że widok kota w tak starej produkcji bardzo mnie ucieszył.


Inne polskie filmy nieme z kocimi bohaterami to opisywany już przeze mnie „Mocny człowiek” z 1929 r. oraz o rok późniejszy „Kult ciała”, o którym będzie jeszcze mowa.