top of page

🎬 Dziewczynka z kotem (2014)

Zaktualizowano: 11 cze 2021


Jest wiele filmów o trudnym dzieciństwie, przemocy doświadczanej w domach i wśród rówieśników. Powstało między innymi kilka świetnych filmów o niekochanych , niechcianych dzieciach, np. rosyjski „Niemiłość” z 2017 r. w reżyserii Andrieja Zwiagincewa. Do tej kategorii filmów z pewnością zaliczyłabym „Dziewczynkę z kotem” (wł. Incompresa”) z 2014 r., którego reżyserką jest Asia Argento. Włosko-francuska kooprodukcja opowiada o losach ekscentrycznej artystycznej rodziny: matki-pianistki (w tej roli jak zwykle świetna Charlotte Gainsbourg), narcystycznego ojca-aktora i trzech córek: Lucrezii (piętnastolatki z obsesją na punkcie koloru różowego), Donatiny (najmniej w filmie wyeksponowanej) oraz najmłodszej, niezbyt urodziwej, dziewięcioletniej Arii (w tej roli doskonała Giulia Salerno). Z daty napisanej na tablicy szkolnej dowiadujemy się, że jest luty 1984 r.


Zwykle najmłodsze dziecko jest oczkiem w głowie całej rodziny. Nie tym razem – Aria doskonale wie, że jest dzieckiem niechcianym, wiecznie strofowanym, obiektem drwin ze strony starszych sióstr. Wrażliwa i delikatna, kompletnie nie pasuje ani do swojej rodziny, ani do rówieśników. Nieszczęśliwie zakochana w koledze z klasy, ma tylko jedną przyjaciółkę od serca. Dziewczynki są ze sobą bardzo zżyte i posiadają nawet wspólne imię – Ist (mówią o sobie: „Ist i Ist”, jak gdyby były swoim lustrzanym odbiciem).


Rodzinę poznajemy w momencie totalnego rozpadu: wyzwiska, przemoc i chaos, poczucie braku stabilizacji i bezpieczeństwa najbardziej uderzają w „najsłabsze ogniwo”, czyli w Arię.


Dziewczynka marzy o kocie (kotka jej koleżanki Angeliki urodziła piątkę młodych), jednak o spełnieniu swojego pragnienia może zapomnieć. Skupieni wyłącznie na sobie i swoich karierach rodzice rozstają się, dzieląc się wedle uznania dziećmi: Lucrezia wyprowadza się do ojca, młodsze dziewczynki zostają z lekkomyślną i zajętą coraz to nowymi romansami matką. Równocześnie z każdym jej kolejnym kochankiem zmienia się styl ubierania się i bycia matki, co z pewnością wprowadza dodatkową dezorientację u jej dzieci. Z filmu dowiadujemy się, że Aria cierpi na zaburzenia odżywiania, co jest z pewnością spowodowane wiecznym stresem i brakiem zainteresowania ze strony bliskich.


Mimo że dziewczynka jest najlepszą uczennicą w szkole, pięknie pisze i jest uważną obserwatorką, w oczach rodziców nie zasługuje na uznanie. W zależności od humoru i aktualnej sytuacji, przenoszą dziecko z miejsca na miejsce niczym mebel, który do niczego nie pasuje. Upokorzona (również w oczach sióstr) dziewczynka ze swoim tobołkiem wędruje pomiędzy ich mieszkaniami, dźwigając dodatkowo klatkę z dużym, masywnym kocurem o imieniu Dac, którego znalazła na ulicy. Przesądny ojciec oczywiście był przerażony czarnym kolorem jego futra, jednak Aria postawiła na swoim. Kot jest jej jedynym towarzyszem niedoli i tylko on jej nie opuszcza.


Tytuł filmu w oryginale brzmi „Niezrozumiana” i jest on z pewnością bardzo adekwatny. Cała historia opowiedziana jest z punktu widzenia dziecka, które zostaje wciągnięte w gierki dorosłych i musi samo o siebie zadbać. Kiedy nawet najlepsza przyjaciółka zawodzi, Arii pozostaje już tylko kot. Dziewczynka w pewnym momencie mówi do niego: „Mama ma Donatinę. Tata ma Lucrezię. A ja mam Ciebie” oraz „My dwoje jesteśmy jak z >>Wojowników<<”. W pewnym momencie para jest nawet bezdomna i spędza noc w parku.


Jeśli chodzi o kocie tropy w tym filmie, już w czołówce pojawia się naklejka z Łebskim Harrym, która została przez Arię wklejona do jej zeszytu z wycinkami, w którym znalazło się również miejsce dla gwiazd rocka i innych ważnych dla niej drobiazgów.


Pojawia się również drugi kot, piękny niebieskooki Le Bon Lucrezii (nazwany tak od Simona Le Bona, muzyka z zespołu Duran Duran), który jej zdaniem nie lubi obcych i może podrapać, dlatego nie pozwala Arii go nawet dotknąć.

Kilka razy kot Arii wyraźnie protestuje i się wyrywa podczas przytrzymywania, ale napisy na końcu filmu głoszą, że zwierzęta nie ucierpiały na planie. Mało komfortowa wydaje się też klatka, w której kot jest przenoszony, zbyt mała jak na rozmiary kota, który został w nią wpasowany „na styk”. Jest ona w dodatku nieosłonięta, jednak pamiętajmy, że to nie czasy eleganckich i wygodnych kocich transporterków.


Poza kotami w filmie widzimy gołębie i wronę.


Aria opowiada swoją historię po to żeby ludzie ją zrozumieli i byli dla niej milsi. Nie chce grać roli ofiary, a w tym celu musi odzyskać we własnych oczach prawo do życia i szacunek otoczenia. Jak potoczą się jej losy – nie zdradzę. Z pewnością jest to propozycja filmowa godna uwagi.




bottom of page