馃幀 Nimfomanka vol. 1 (2013)

Zaktualizowano: cze 11


Swego czasu g艂o艣ny i kontrowersyjny film Larsa von Triera mo偶e nie kojarzy膰 si臋 z kotami, a jednak w pierwszej cz臋艣ci pojawia si臋 dygresja g艂贸wnej bohaterki, Joe, z nimi zwi膮zana. I to dwukrotnie.


Snuj膮c histori臋 swoich erotycznych podboj贸w, Joe (ciekawe, 偶e nosi m臋skie imi臋) pod koniec filmu opisuj膮c triad臋, a raczej, odwo艂uj膮c si臋 do terminologii tego filmu, polifoni臋 swoich zwi膮zk贸w z trzema m臋偶czyznami, por贸wnuje zachowanie jednego z nich w艂a艣nie do kota.


I tak pierwszy z kochank贸w, nieatrakcyjny i nudny, nastawiony by艂 na uszcz臋艣liwianie bohaterki, w drugim si臋 z wzajemno艣ci膮 zakocha艂a, za艣 w trzecim przypadku Joe opisuje bohatera o pseudonimie G. (takich skr贸t贸w u偶ywa wobec ka偶dego m臋skiego bohatera swojej 鈥濨a艣ni z tysi膮ca i jednej nocy鈥, poza Jerome鈥檈m, czyli swoj膮 jedyn膮 mi艂o艣ci膮, kt贸ra jednak nie jest do艣膰 silna, by pom贸c jej wyzwoli膰 si臋 z uzale偶nienia od seksu). Joe, snuj膮c swoj膮 opowie艣膰, kt贸rej przys艂uchuje si臋 tajemniczy m臋偶czyzna, kt贸ry udzieli艂 jej pomocy, wspomina: 鈥濭. by艂 ca艂kiem inny. Tylko na niego musia艂am i chcia艂am czeka膰. Gdy w ko艅cu si臋 pojawia艂 i otwiera艂am drzwi, nie wchodzi艂 od razu. Jak kot, kt贸ry widzi otwieraj膮ce si臋 drzwi i wie, 偶e nie musi si臋 spieszy膰. Ale on by艂 czym艣 wi臋cej ni偶 kotem. By艂 jak jaguar albo lampart. Porusza艂 si臋 jak one, co mnie szalenie podnieca艂o. Gdy k艂ad艂 si臋 na 艂贸偶ku wiedzia艂am, 偶e to ja musz臋 si臋 do niego zbli偶y膰. A gdy go dotyka艂am, czu艂am lekki niepok贸j. Jego reakcje by艂y nieprzewidywalne. To on mia艂 pe艂n膮 w艂adz臋. Tak to wygl膮da艂o鈥.


M臋偶czyzna-drapie偶nik. W tym przypadku jego ofiara jest nim zafascynowana i nie do艣膰, 偶e nie pr贸buje ucieka膰, to czeka na pojawiaj膮cy si臋 dreszczyk emocji i dziko艣膰 skrywaj膮c膮 si臋 w ludzkiej pow艂oce.


W tej samej ods艂onie prawie czterogodzinnego, podzielonego na dwie cz臋艣ci (volume鈥檡) filmu, Joe wspomina o regularnych przechadzkach po parku, kt贸re odbywa艂a, po drodze mijaj膮c zawsze te same postaci: kobiet臋 z du偶ym, bia艂o-czarnym pudlem i staruszka siedz膮cego na 艂awce. I zn贸w pojawia si臋 odniesienie do du偶ego kota: 鈥濼e regularne przechadzki sta艂y si臋 metafor膮 mojego 偶ycia. Jak ruchy zwierz臋cia zamkni臋tego w klatce鈥.


Ilustracj膮 do tych s艂贸w jest uj臋cie przedstawiaj膮ce lwa (samca) poruszaj膮cego si臋 w klatce w t臋 i z powrotem, co w terminologii behawioryst贸w nazywa si臋 pacingiem. S膮 to powtarzalne, stereotypowe, nieomal automatyczne ruchy dzikiego zwierz臋cia uwi臋zionego na ma艂ej powierzchni, kt贸ry w ten spos贸b wyzwala z cia艂a napi臋cie i 鈥瀙rzew臋drowuje鈥 w t臋 i z powrotem, po kr贸tkim odcinku, tras臋, kt贸rej nie mo偶e pokona膰 w prostej linii, pod膮偶aj膮c przed siebie wiele kilometr贸w. Stereotypi臋 t臋 d艂ugo klasyfikowano jako zaburzenie behawioralne i tak rzeczywi艣cie wygl膮da, obecnie jednak niekt贸rzy badacze (du偶e badania na ten temat prowadzi艂a Georgia J. Mason) uwa偶aj膮, 偶e jest to zachowanie kompensacyjne, u艂atwiaj膮ce przetrwanie w trudnych do zniesienia (zar贸wno fizycznie, jak i psychicznie) warunkach. Chodzenie w t臋 i z powrotem jak (sic!) przys艂owiowy lew po klatce, znane jest wszystkim, kt贸rzy cho膰 raz w 偶yciu odwiedzili jakikolwiek ogr贸d zoologiczny. Pami臋tajmy, 偶e ruchy stereotypowe to r贸wnie偶 鈥瀟aniec nied藕wiedzia鈥, czyli kiwanie si臋 na boki, przest臋powanie z 艂apy na 艂ap臋 lub obgryzanie drewnianego ogrodzenia (w przypadku kopytnych) lub wystawianie j臋zyka i 艂apanie nieobecnych much w powietrzu. Nie s膮 to przyjemne widoki i osobi艣cie raczej sk艂aniam si臋 do tezy, 偶e jest to zaburzenie behawioralne spowodowane 偶yciem w niewoli (obserwowa艂am je r贸wnie偶 w sto艂ecznym zoo, prowadz膮c w ramach studi贸w obserwacje zachowania wybranego przez siebie gatunku, a by艂y to鈥aguary). Opisywane zachowanie wykazywa艂 Kali, klasycznie umaszczony samiec, podczas gdy Beata, przepi臋kna, czarna (czyli reprezentuj膮ca odmian臋 melanistyczn膮) samica, niestety ju偶 nie偶yj膮ca, tego zachowania nie przejawia艂a, przynajmniej podczas mojej trzygodzinnej obecno艣ci naprzeciwko wybiegu.


Wracaj膮c do filmu po tej zoologicznej dygresji 鈥 wtr膮cenia dotycz膮ce zwierz膮t s膮 bardzo charakterystyczne dla film贸w Larsa von Triera. Ten sam zabieg zastosowa艂 np. w Domu, kt贸ry zbudowa艂 Jack (tam mamy jednak odniesienia do polowa艅 prowadzonych przez ludzi). Zaznaczaj膮 si臋 one wykorzystaniem przez tw贸rc臋 materia艂贸w archiwalnych (w przypadku zwierz膮t 鈥 film贸w przyrodniczych) po to, by sta艂y si臋 ilustracj膮 dla s艂贸w bohater贸w, w tym przypadku Joe. W 鈥濶imfomance vol. 1鈥 widzimy zatem kota domowego patrz膮cego w obiektyw (zdj臋cie poni偶ej), a nast臋pnie przedzieraj膮cego si臋 przez d偶ungl臋 jaguara, zestawionego potem z symbolami przypominaj膮cymi jej dw贸ch poprzednio opisanych kochank贸w (ekran zostaje wtedy podzielony na trzy cz臋艣ci).


W drugim przypadku, kiedy bohaterka snuje wspomnienia na temat tego, jak si臋 czu艂a udaj膮c si臋 na swoje ulubione spacery (kt贸re stanowi艂y r贸wnie偶 odniesienie do jej ulubionych spacer贸w z ojcem z dzieci艅stwa) najpierw widzimy uj臋cie z g贸ry na poruszaj膮ce si臋 nogi i buty po parkowej alejce, a nast臋pnie w kolejnym pojawia si臋 lew w klatce. Ekspozycja drapie偶nika jest tym wyra藕niejsza, 偶e zostaje on sfilmowany na czarnym, jednolitym tle, a pod艣wietlone zostaj膮 tylko powierzchnia klatki i du偶y kot. Wygl膮da to zatem tak, jak gdyby scena zosta艂a zainscenizowana lub zwierz臋 zosta艂o sfilmowane na zapleczu cyrku. W tym przypadku sk艂aniam si臋 raczej ku wersji pierwszej.


Skojarzenia: niebezpieczny, nami臋tny, 鈥瀌ziki鈥, a mo偶e lepiej 鈥 nieokrzesany m臋偶czyzna versus jaguar s膮 do艣膰 oczywiste, podobnie jak por贸wnanie dotycz膮ce kociej niezale偶no艣ci z pierwszej opisywanej sceny. Mimo to, ubarwiaj膮 one opowie艣膰 i odnosz膮 艣wiat ludzkich emocji i nami臋tno艣ci do 艣wiata natury, zwierz膮t. Nie ma tu s艂ynnego i do艣膰 oklepanego ju偶 zestawienia natura vs. kultura, poniewa偶 tutaj wszystko jest natur膮: t膮 dzik膮, pierwotn膮, 艂膮cz膮c膮 wszystkie 偶yj膮ce organizmy.