🎬 Pułapka (2017)

Zaktualizowano: cze 12


„Pułapka” (ang. Bullet Head) w reżyserii Paula Soleta miała być tylko kolejnym thrillerem, który obejrzę i nic nie zapowiadało tego, że czymś się on wyróżnia na tle tego gatunku. Owszem, obejrzałam go, ponieważ wiedziałam, że pojawia się w nim pies, a także z uwagi na rolę Adriena Brody’ego, którego bardzo cenię jako aktora. Okazało się jednak, że film sprawił mi miłą niespodziankę i wymknął się schematowi, dodając do tego gatunku filmowego nową jakość.


Oprócz Adriena Brody’ego jako Stacy’ego, w filmie pojawiają się inni uznani aktorzy: John Malkovitch jako Walker oraz Antonio Banderas w roli czarnego charakteru, Blue. Stacy’emu i Walkerowi towarzyszy też Gage (w tej roli młodszy brat „Kevina samego w domu”, czyli Macaulay’a Culkina), Rory Culkin.

Fabuła w jednym zdaniu: trzech złodziei (Stacy, Walker i Gage) po napadzie trafiają do opuszczonego magazynu, w którym natykają się na psa biorącego udział w walkach psów, który zrobi wszystko, aby ich dopaść.


Film kręcono w Bułgarii, zdjęcia utrzymane są w mrocznym klimacie, wnętrza ponure i zaniedbane.


„Pułapka” wyróżnia się z kilku powodów. Po pierwsze, z rozmów prowadzonych przez przestępców ukrywających się w magazynie wynika, że lubią oni zwierzęta (każdy z nich ma na ich temat historię do opowiedzenia). I tak Stacy wspomina, jak szukał trufli z pudlem, Walker mówi o kradzieży akwarium dla córki, a Gage, którego opowieść jest najbardziej wstrząsająca i porusza słuchaczy, o psie, którym opiekował się jako mały chłopiec i którego na jego oczach zabił patologiczny ojciec.


Stacy i Walker przekomarzają się na temat tego, który z nich jest „kociarzem”, a który „psiarzem”. Przyznacie, że zwykle kryminaliści nie prowadzą tego typu sentymentalnych rozmów. Odnajduję tu nawiązanie do filmu „25. godzina” z 2002 r. z Edwardem Nortonem w roli głównej, w którym kryminalista również jest bardzo przywiązany do swojego psa i przed pójściem do więzienia stara się mu zapewnić dom.


Pojawienie się masywnego, przerażającego już samym swoim wyglądem psa, zmusza bohaterów „Pułapki” do prób ocalenia własnego życia. Stacy ma przy tym okazję znowu udowodnić, że psi los nie jest mu obojętny. Podczas pościgu, psa przygniata stary fortepian, a złodziej tknięty litością mimo wszystko pomaga mu się uwolnić. Pies docenia pomoc i od tego momentu przestaje go atakować.


Po drugie, zostaje przedstawiony punkt widzenia głównego zwierzęcego bohatera, czyli wspomnianego psa o imieniu De Niro. Obraz zostaje zwężony i rozmyty po bokach, by lepiej odróżnić te ujęcia od pozostałych, jak również spróbować pokazać świat widziany psimi oczami (chociaż kolory nie ulegają zmianie, a powinny). Już początkowe ujęcie filmu pozwala nam się domyślić, że widzimy obraz zza krat klatki, w której siedzi pies. Następnie w kadrze pojawia się kawałek prowadzonej przez mężczyznę smyczy. Psa po raz pierwszy dostrzegamy dzięki bardzo ciekawemu ujęciu – widzimy jego odbicie w ścianie windy. Poza tym pojawia się również zabieg najczęściej stosowany w filmach, kiedy chce się zwrócić uwagę na to, na co patrzy zwierzę: przebitki raz na nie, raz na obiekt, na który patrzy.


W ciekawy sposób zostały również zilustrowane wyostrzone do granic możliwości zmysły psa: kiedy ukrywający się…w fortepianie Stacy ze strachu poci się i kropelka potu spływa do środka pianina, uderzając w sprężynę w środku, widzimy jak pies, stojący w odległości, odwraca się, gdyż był w stanie to usłyszeć.


Po trzecie, jest to film z rodzaju produkcji, w których to zwierzę „straszy”. Psy polujące na ludzi można zobaczyć np. w horrorze „Rasa”z 2006 r. W „Pułapce” dobrze ukazano bezradność człowieka w obliczu zwierzęcych zmysłów.


Po czwarte, napisy końcowe to miód na serce miłośników zwierząt: pojawia się dedykacja reżysera „dla psa Molly, mojej nauczycielki i przyjaciółki”. Poza tym tuż po ludzkiej obsadzie filmu, pojawia się zwierzęca obsada, z której możemy się dowiedzieć, że odtwórca głównej roli tak naprawdę ma na imię… Han Solo. Jego dublerami byli Ademar i Curly. Psiego młodzieńca zagrał Pupstar, a psiego malucha... De Niro.


Dotarłam do tekstu reżysera na temat procesu powstawania filmu, w którym Solet pisze: „Nasza misja obsadzenia naszego psiego bohatera, De Niro, była równie trudna, jak znalezienie głównego trenera. Mieliśmy bardzo specyficzne wymagania, fizyczne i antropomorficzne – nasz De Niro nie tylko musiał być zarówno uderzający pod względem wielkości i siły, jak i wystarczająco atletyczny, aby wykonywać złożone fragmenty akcji, potrzebował również zdolności do przekazywania zarówno skrajnej zwierzęcej dzikości, jak i mądrości i złożoność wykraczającą poza naszą własną. Musiałby być w stanie przekształcić się z antagonisty w bohatera, ponieważ historia zmieniła nasze spojrzenie na niego (…) Nasze poszukiwania zakończyły się na psie o imieniu Han Solo. Pracowałem w Budapeszcie, kiedy członek zespołu Nu Boyana powiedział mi, że pomyślał, że mógłby znaleźć naszą psią gwiazdę niedaleko mnie, więc razem ze starym przyjacielem spakowaliśmy się do samochodu jego dziewczyny i pojechaliśmy na wycieczkę, żeby się mu przyjrzeć. Przyjechaliśmy nie do jakiejś bezimiennej hodowli, ale do domu właściciela Hana, Zoltana Kissa. Z pomocą tłumacza mojego przyjaciela i syna Zoltana, Rolanda, doszliśmy do porozumienia i nie musiałem mówić po węgiersku, aby zrozumieć, że Zoli i Roland myśleli o swoich psach tak samo, jak ja o moich: są rodziną. I opiekowali się nimi jak swoimi własnymi dziećmi.


Kiedy Han wyszedł nam na spotkanie, nie mogłem przestać się uśmiechać. Był wszystkim, na co liczyłem. Był oszałamiający, królewski i piękny, był równie ciepły i gościnny jak Zoli i Roland. Presa canarios są czasami opisywane jako psy jednego właściciela – niezwykle lojalne i kochające swoje rodziny, ale nie zawsze akceptują nowo przybyłych. Han, chociaż fizycznie sprawny jak każdy pies, jakiego kiedykolwiek spotkałem, był bezpieczny i spokojny. Bawiliśmy się razem na trawie, a on pełzał po mnie, szczerząc się, jak ja. (…) Był niesamowity. Był gwiazdą. Tak jak Adrien był wyraźnie naszym Stacym, John naszym Walkerem, Antonio naszym Niebieskim, a Rory naszym Gage’em – to był nasz De Niro. I właśnie wtedy, gdy pomyślałem, że nie mogę mieć więcej szczęścia, Zoli przyniósł innego członka swojego stada, nieco mniejszego Presa imieniem Ademar, który stał się głównym sobowtórem Hana.


Jon [trener psów] zaczął pracować z Hanem i Ademarem, gdy tylko przybył do Sofii, przenosząc psy do swojego mieszkania, aby mogli budować przyjaźń i wzmacniać więź 24 godziny na dobę. (…) Curly nie był tak towarzyski jak Han i Ademar, więc nie był kandydatem do pracy bezpośrednio z naszymi aktorami (…), ale uwielbiał ścigać, szarżować i skakać (…)Fakt, że wszyscy nasi aktorzy byli wielkimi miłośnikami zwierząt, był niesamowitą zaletą. Adrien i Han stali się sobie tak bliscy”. Adrien Brody prywatnie też ma psy, stąd praca na planie z pewnością była dla niego przyjemnością.


W filmie pojawiają się również inne psy: wspomniany pudel, pies Gage’a na farmie, Jack Russell terier szukający trufli, psy walczące z De Niro na ringu (między innymi owczarek środkowoazjatycki). W magazynie przemyka też biały królik, a na farmie pojawia się krowa. W sklepie zoologicznym są rybki i szczeniak. I tu ciekawostka: na samym końcu zwierzęcej obsady wymieniona jest złota rybka o imieniu Maxwell. Jest to nietypowe, bo poważne potraktowanie pracy zwierząt na planie bardzo rzadko znajduje swoje odbicie w napisach końcowyche (nigdy nie widziałam rybki wymienionej z imienia). Ale to nie koniec niespodzianek. Na końcu podziękowań pojawia się zwrot „ i wszystkim zwierzętom, które uczą nas, jak być lepszymi ludźmi”. I w końcu taki oto zapis: „część dochodów z tego filmu zostanie przeznaczona na eliminację walk psów, rehabilitację psich ofiar oraz promowanie świadomości i edukacji na temat humanitarnego traktowania najlepszego przyjaciela człowieka”. Godne pochwały. Nie widziałam zapisu, że zwierzęta podczas produkcji nie ucierpiały, ale po takich zapisach chyba nie możemy mieć co do tego wątpliwości. Poza tym trzeba przyznać, że jak na film poruszający temat psich walk (a wątek ten już kilkukrotnie poruszałam we wcześniejszych tekstach) w filmie nie epatuje się przemocą wobec zwierząt, mimo tego, że krwi jest sporo (widzimy np. martwe ofiary walk, które nierzadko są „dobijane”.


Han Solo, czyli filmowy De Niro, jak i jego dublerzy są przedstawicielami rasy Presa Canario, czyli doga kanaryjskiego. Są zaliczane do molosów: potężne, przysadziste, bardzo umięśnione. Jak sama nazwa wskazuje, zostały wyhodowane na Wyspach Kanaryjskich do stróżowania i pilnowania bydła oraz do walk psów. Pies ten jest zrównoważony, pewny siebie, ale potrafi też podejmować szybkie decyzje. Bardzo inteligentny, łatwo się uczy i jest bardzo oddany opiekunom.


Bardzo polecam „Pułapkę”, zarówno z uwagi na ludzką, jak i na psią obsadę.