🎬 W cieniu drzewa (2017)

Zaktualizowano: cze 12


„W cieniu drzewa” (isl. Undir trénu) to komediodramat z 2017 r. w reżyserii Hafsteinna Gunnara Sigurðssona. Film ogółem zdobył sześć nagród i 7 innych nominacji. Miejsce akcji to Reykjavik. Osią konfliktu jest drzewo, o które toczy się zażarta walka pomiędzy dwoma skłóconymi ze sobą sąsiadami. Rzuca ono bowiem cień na taras jednej z rodzin. W ich konflikt zostają wciągnięte żony, a nawet zwierzęta – piękny owczarek niemiecki o imieniu Askur i równie piękny kot rasy ragdoll, które niestety zostają potraktowane jak narzędzia zemsty. Nazwa „ragdoll” (ang. szmaciana lalka) wzięła się od cechy, którą te koty posiadają: otóż brane na ręce bardziej niż inne koty rozluźnią mięśnie, co wywołuje efekt „wiotczenia”. Nie jest jednak prawdą mit, że rasa ta nie odczuwa bólu.


Motyw sąsiedzkich wojen był już wielokrotnie eksploatowany w filmach, jednak w ujęciu islandzkiego reżysera nabiera mocy i pozwala zastanowić się nad skomplikowaną naturą człowieka i emocjami nim targającymi.


Obie rodziny mają rozliczne problemy. Sąsiedzka wojna na naszych oczach staje się coraz bardziej makabryczna i groteskowa, by osiągnąć swe tragiczne apogeum w końcowych minutach filmu. Jednak ostatnia scena jest zaskakującym i przewrotnym podsumowaniem bezsensownej kłótni, której byliśmy świadkami.


W filmie oprócz wspomnianych zwierząt pojawia się…wypchany owczarek niemiecki. Dlaczego? Tego nie zdradzę, natomiast warto zwrócić uwagę na to, że produkty taksydermii czyli „sztuki” wypychania zwierząt są obecne w wielu filmach i pełnią ściśle określoną rolę. Zwykle pojawiają się w mrocznych wnętrzach i straszą swoim widokiem tych, którzy się na nie natkną. „W cieniu drzewa” widzimy też konia oraz… dżdżownicę.