🎬 Prawdziwe męstwo (1969)


Czy kot może być bohaterem westernu? Oczywiście! Wprawdzie zdarza się to niesłychanie rzadko, jednak w historii kina odnotowujemy i takie przypadki. „Prawdziwe męstwo” to bardzo dobry film z ciekawymi rolami Johna Wayne’a w roli Roostera Cogburna (dosłownie: Koguta Cogburna), szeryfa-renegata i młodziutkiej Kim Darby jako przedsiębiorczej Mattie. Dziewczyna szuka zemsty na mordercy swojego ojca, i w tym celu wynajmuje Roostera, miłośnika trunków. To w jego siedzibie Mattie Ross spotka jego rodzinę: Chena Lee, chińskiego sklepikarza (H.W. Gim) Rooster przedstawia jako swojego ojca, a rudego kocura, Generała Sterlinga Price’a, jako siostrzeńca. Mieszkają oni na tyłach sklepu, a Generał Sterling ma w kącie swój koszyk, z którego wszystko obserwuje. Kiedy Rooster zabija szczura, Mattie wynosi go na dwór. Podąża za nią kot, a dziewczynka beszta go słowami: „To była twoja powinność!” Czy słusznie? Niekoniecznie, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż koty wolą polować na myszy, szczury bowiem są trudnym przeciwnikiem i koty doskonale zdają sobie sprawę z tego, jakie obrażenia są im w stanie zadać. Kocurem nie powoduje więc lenistwo, a rozsądek. Nie odmawia jednak zjedzenia upolowanego przez człowieka szczura. Generał Sterling ma w końcu ciekawsze rzeczy do roboty niż polowanie na gryzonie. Musi dobrze się prezentować na ladzie sklepowej, a także odpocząć w legowisku. W jednej ze scen leżakuje w objęciach Cogburna. Skąd takie imię? Kot otrzymał je po generale dywizji Sterlingu Price’ie (14 września 1809 – 29 września 1867), który walczył po stronie Konfederatów w czasie wojny secesyjnej.

W odpowiedzi na ofertę pracy Mattie, Cogburn radzi jej „wracać do ubijania masła”, czternastolatkę nie zniechęcają jednak te stereotypowe poglądy i oferuje mu 50 dolarów za udanie się na terytorium rdzennych mieszkańców Ameryki (a jest ono poza jurysdykcją miejscowego szeryfa) i zabicie poszukiwanego mordercy. Para ta zbudowana jest na oczywistych kontrastach, i stąd komediowy rys filmu, jednak to, co ich łączy, to tytułowe prawdziwe męstwo. Energiczna i zdeterminowana dziewczyna nie cofnie się przed niczym, by pomścić ojca. Cogburn w końcu zgadza się jej pomóc.


Zakulisowe plotki głoszą, że Wayne nie był zadowolony z gry Darby i para poza ekranem nie przypadła sobie do gustu. Więcej światła na sprawę rzuca to, iż Wayne obiecał rolę Mattie swojej córce Aissie, jednak reżyser filmu, Henry Hathaway na to nie przystał, ucierając tym samym mającemu już wtedy status ikony Waynowi nosa Co ciekawe, Darby w momencie kręcenia filmu miała nie 14…a 21 lat i pierwszy poród za sobą. Ponadto, była w trakcie rozwodu. Wygląda jednak tak dziewczęco, że trudno się tego domyślić. Jednak ostatecznie nawet sam reżyser nie był zadowolony ze swojego castingowego wyboru.


O występującym w filmie kocie wiemy tylko tyle, że naprawdę miał na imię „Ginger Cat”, czyli Rudzielec. Prawdopodobnie to on wystąpił również w filmie z 1975 r. poświęconemu temu samemu bohaterowi pt. „Rooster Cogburn”. W tym filmie Wayne’owi partnerowała Katharine Hepburn.



W 2010 r. bracia Coen nakręcili remake filmu z Jeffem Bridgesem, jednak nie przypominam sobie, aby był tam kot. A szkoda, ponieważ kot w westernie to nadal zwierzak deficytowy.