🎬 Sloth Down (2019)

Zaktualizowano: 12 cze 2021


„Sloth Down” to krótkometrażowy film animowany w reżyserii Olgi Przytuły, którego głównym bohaterem jest leniwiec nazywający się Maniek Grusza (z uwagi na kształt swojego ciała). Film obejrzałam w ramach Bytom Film Festival w sekcji animacji.


Tytuł animacji to zabawna gra wyrazów: „sloth” to w języku angielskim leniwiec, a wyrażenie „slow down” oznacza „zwolnij”. Tytuł nawiązuje więc do najbardziej znanej cechy kojarzonej z leniwcami, czyli ich powolności, mylnie odbieranej jako lenistwo.


W wywiadzie udzielonym w ramach 8. Ogólnopolskiego Festiwalu Animacji O!PLA twórczyni filmu odsłania kulisy jego powstania. Film był jej pracą dyplomową na studiach licencjackich. Powstawał przez trzy miesiące (razem ze storyboardem, tłami i animacją). Pomysł na film wziął się z miłości do zwierząt (Przytuła pierwotnie chciała zostać lekarzem weterynarii), a konkretnie po trzykrotnym pobycie na wybiegu pancerników i leniwców w warszawskim ogrodzie zoologicznym, gdzie reżyserka miała możliwość zapoznać się z leniwcem i przeprowadzić obserwacje jego zachowania. Jak sama mówi, do tej pory otrzymuje „leniwcowe” gadżety.


Od reżyserki dowiadujemy się, że Maniek nie lubi pomidorów i matematyki. W filmie wstaje o 6.00 rano (co dla leniwca musi być wyczynem), po czym wybiera jeden z krawatów wiszących na gałęzi (które są zresztą takie same), szybko wypija kawę i trzymając się liany, w towarzystwie innych leniwców zjeżdża po niej do pracy. Maniek jest bowiem „profesjonalnym łamaczem gałązek” i pracuje na akord. Motyw wielu biurek i jednakowych pracowników pojawia się zresztą w kinie często. Wystarczy wymienić inny krótki metraż – „Pętlę’ opisywaną przeze mnie na kocim blogu, a także fabularne „Garsonierę” czy „Proces”.


Maniek „zapętla się” w codziennych obowiązkach i nie potrafi cieszyć się drobnostkami, jednak pewnego dnia w drodze z pracy w lesie zastaje go deszcz i ciało leniwca zaczynają pokrywać kwiaty. „Zakwitnięcie” Mańka jak mówi Przytuła nie jest dalekie od prawdy – leniwce hodują na swoich ciałach glony i inne rośliny w celach kamuflażu. Mańkowe kwiaty dodatkowo świecą w nocy (poniższy kadr z filmu). W końcu zaczyna on dostrzegać przyrodę wokół siebie, kameleona, inne leniwce. Staje się szczęśliwszy. Animacja to impresja na temat naszego sposobu odbierania codziennych sytuacji i tego, że czasem potrzeba tak niewiele, żeby poczuć się lepiej.